Dwa oblicza jeziora

Wykorzystując okno pogodowe (zabrzmiało jakbym co najmniej na jakiś wysoki szczyt się wspinał) udałem się na jezioro, które już opisywałem, jednak nie dane mi było wtedy opłynąć całego zbiornika, toteż popłynąłem w nieco dziksze zakamarki, a dokładniej w północne rejony z zaciszną zatoką. I w rzeczy samej dzika jest, pokazując inne oblicze jeziora Siercze, nieopodal Kętrzyna. Między wyspą, a wschodnim brzegiem urokliwy przesmyk z gęstą roślinnością podwodną, a dalej, w głąb wcięcia cisza i spokój wespół z rozśpiewanym ptactwem wodnym. Oczywiście nie mogło zabraknąć białego przyjaciela obserwującego z dystansu pływające dziwadło z jegomościem w pstrokatych kolorach. W koło gęste trzciny, a tafla wody skąpana w szuwarach z grążelem żółtym na czele. Patrząc na południe ma się wrażenie bycia w jeziorze rynnowym. Można rzec, że to wyspa jest sprawczynią dwóch obliczy tego pięknego zbiornika wodnego.
Zdjęcia: Olympus E-PL 7 / iPhone 5S

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to Top