Spontaniczne, niedzielne pływanie

Spontaniczna decyzja o zapakowaniu deski SUP przed wyjazdem na rodzinną komunię zaowocowała spędzeniem miłych chwil na jeziorze, z którym nie miałem wcześniej okazji obcować. Położone na Warmii, nieopodal drogi krajowej nr 57 jako część Pojezierza Olsztyńskiego. Jezioro Luterskie, bo o nim mowa, jest duże, o urozmaiconej linii brzegowej, usiane licznymi zatokami, w których można się schronić podczas niesprzyjających warunków pogodowych. Deskę zwodowałem na północno-zachodnim brzegu, z terenu przydziałkowego, z powykręcanego, mającego swój urok pomostu. Zapewne sroga zima dała mu się we znaki. Północny brzeg osłonięty jest wysoką skarpą co daje pewną ochronę przy wietrze z połówek północnych i pozwala na spokojne pływanie. Można udać się do okolicznej małej wyspy, ewentualnie popłynąć dalej na zachód i zaczepić o ujście lokalnej rzeczki Symsarny czy w ostateczności pokrążyć w tej części jeziora, podziwiając lasy i otwarte tereny z paletą kolorów pól uprawnych na wschodnim brzegu, a przy okazji przyglądać się samolotom na niebie, lecącym z pobliskiego lotniska w Kikitach.
Lokalizacja:
https://www.openstreetmap.org/?mlat=53.9850&mlon=20.8309#map=14/53.9850/20.8309

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to Top