Piękno ukryte w iluzji

Kiedyś, kiedy miałem jeszcze profil w „ryjoksiążce” prezentowałem Wam piękne zdjęcia z pewnej kampanii na rzecz adopcji zwierząt. Postanowiłem do nich wrócić. Przyjrzyjcie się dobrze, bo to co widać na pierwszy rzut oka nie jest wcale takie jednoznaczne.

5 Comments

  1. Mobilek (Bartłomiej Ślusarczyk)

    Oj, pamiętam, te iluzje są genialne. Aczkolwiek mi w pamięć jeszcze bardziej zapadły obrazy Roba Gonsalves’a – kanadyjskiego malarza surrealistycznego, który niestety popełnił samobójstwo w czerwcu 2017 roku. Polecam zobaczyć ten film z jego dziełami – https://www.youtube.com/watch?v=mjStyjbbqM4, może o nim słyszałeś? Moim zdaniem czegoś tak pięknego i intrygującego, czegoś wywołującego takie emocje jak te obrazy, nie da się opisać słowami, więc nie będę się tutaj rozwodził. Smutne jest tylko to, że tacy geniusze jak on odchodzą z tego świata…

    • Nie słyszałem o nim i dziękuję, że podesłałeś mi ten odnośnik. Obrazy są niesamowite. Kolejny geniusz na naszej planecie. Właśnie robiłem sobie przerwę w trasie gdy oglądałem w/w film, w tle akurat słuchałem Hani Rani i jej nowej płyty. Cóż za połączenie mi wyszło. Pianino wespół z jego obrazami maluje dość osobliwe myśli w głowie. Muszę się mu bliżej przyjrzeć. Niestety dusze artystyczne obarczone są większym ryzykiem. W jego przypadku to się sprawdziło. Dziękuję jeszcze raz.

  2. Marcin N.

    Cześć. Faktycznie. Wart podkreślenia jest fakt, że na pierwszy rzut oka dostrzec można wyłącznie sylwetki zwierząt. Dopiero, gdy doczytalem Twój tekst do końca zauważyłem głównych bohaterów tego przedsięwzìęcia. Coś pięknego. Mogę to subiektywnie zinterpretować jako pewnego rodzaju symbolikę przywiązania naszych Braci mniejszych do nas ludzi i na odwrót. Fantastyczna sprawa.
    Pozdrawiam.

  3. Marcin N.

    Cześć. Rzeczywiście trzeba przyznać, że magia iluzji stanowi niezwykły element fotografii. Szczerze mówiąc dopiero po przeczytaniu Twojego tekstu do końca dostrzegłem bohaterów kreujących obrazy zwierząt. Piękne i symboliczne.
    Pozdrawiam.
    P.S. Pisałem wcześniej, jednak nie wiem dlaczego nie widzę swoich komentarzy. Jeżeli się powtórzyłem to przepraszam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *