Fotopstryki

W myśl zasady, czego nie mam, nie zaprzątam sobie tym głowy, trwałem w nadziei, że kiedyś nabędę w końcu to coś, czym mógłbym zaprzątnąć sobie makówkę. Jak widzicie na zdjęciu powyżej, drzewiej korzystałem z wysłużonego, radzieckiego aparatu fotograficznego ФЭД – 4 (FED-4), jednak wciąż marzyłem o dobrym sprzęcie cyfrowym. I nadarzyła się okazja. Tym wpisem pragnę zapoczątkować nową serię na blogu, gdzie w każdym wątku będę zamieszczał kilka zdjęć, efektów mojej zabawy z fotografowaniem. Najpierw jednak słów parę wyjaśnienia. Jestem zielony w temacie robienia zdjęć „cyfrówką” i powoli się uczę, toteż wybaczcie mi błędy, które dla doświadczonego fotografa będą rażące. Owoce mojej twórczości powstają przy użyciu „bezlusterkowca” z wymienną optyką, Olympus PEN E-PL7. Zamierzam także wykorzystać obiektyw z FEDa, czyli Industar 61 L/D, szczególnie w kwestii makro. Ku uciesze widzów mojego kanału w YouTube, zaprzęgnę „Olka” do nakręcania filmów, czy to z gier planszowych czy innych, tym podobnych.

Przejdźmy do sedna sprawy. Poniższe zdjęcia prezentują moje pierwsze zetknięcie z aparatem i programem do obróbki surowych plików. Można by rzec, ujęcia testowe. W kolejnych wpisach postaram się zamieszczać jak najmniej tekstu w myśl zasady, że jeden obraz wart jest więcej niż tysiąc słów. Zapraszam:


3 Comments

  1. Daniel

    Witaj Adrian. Szanuje za pasje i profesjonalne podejście do sprawy. Licze ze jeszcze będa jakies ciekawe monologi na kanale. Pozdrawiam Serdecznie i powodzenia w odkrywaniu nieznanego 🙂

  2. Hej, Adrian 🙂 To mój pierwszy komentarz na Twoim blogu, ale bardzo zaciekawiła mnie Twoja zajawka związana z fotografią po wysłuchaniu odcinka z WB, gdyż sam pstrykam już parę lat. Bardzo fajnie, że wybór padł na Olympusa. To dość niedoceniana marka wśród fotografów ze względu na matrycę mikro 4/3, czyli dwukrotnego cropa względem pełnej klatki 35mm. Odkrywaj fotografię z uśmiechem na twarzy, bo to niesamowita dziedzina sztuki i bardzo uspokajające hobby. Ze swojej strony jedynie poradzę, byś od razu uczył się fotografować w RAWach i potem je wywoływał jedną z aplikacji do tego przeznaczonych (możliwe nawet, że otrzymałeś jakieś oprogramowanie z aparatem). Od samego początku da Ci to pogląd na możliwości matrycy aparatu. Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na kolejny raport progresu foto! 🙂

    • Cześć 🙂 Dziękuję bardzo. Aparat odkupiłem od członka rodziny, który zainwestował w lustrzankę, a ten miał przypaść mi. Gdy owy członek rodziny zobaczył w albumie moje niegdysiejsze zdjęcia z FEDa (kiedyś zamieszczę skany tych zdjęć) stwierdził, że powinienem nabyć aparat i robić zdjęcia, bo mam ponoć do tego dryg. I ustaliliśmy, że mi go odsprzeda. Niegdyś sam ten aparat skrupulatnie dobrał.
      Tak, zacząłem od ustawienia w aparacie plików RAW+JPG, po namowie mojego mentora 😉 Obróbkę robię w programie Olympus Viewer 3. Bardzo prosty i intuicyjny program. Ponoć są lepsze, ale ten mi przypasował. To dopiero mój początek w temacie fotografii cyfrowej, także powoli będę próbował różnych rozwiązań. Niebawem kolejne porcje zdjęć. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *