Plane Tycoon – Antek na wyciągnięcie ręki

Dokładnie rok i trzy miesiące temu zapowiedziałem w filmie (https://www.youtube.com/watch?v=Aw737dqDXh8) o grze, w której zarządzamy linią lotniczą (https://planetycoon.com/), że moim celem jest posiadanie największego, na ówczesne czasy, samolotu transportowego Antonov An-124-100 i … najdroższego wśród wołów roboczych. Mowa oczywiście o samolotach zwykłych, nie premium/unikalnych. I udało się. Pokrótce opowiem Wam jak do tego doszedłem. Być może będzie to jakiś punkt zaczepienia dla przyszłych zarządców podniebnych flot.

Na wstępie jednak kilka wyjaśnień. Przyjąłem, że rozgrywka ma być przyjemnością, toteż mój park maszyn nigdy nie przekraczał dziesięciu samolotów w jednym czasie. Dzięki temu, w szczytowym momencie, poświęcałem nie więcej niż pół godziny na wysłanie ich pod niebiosa. Z racji wykonywanego zawodu chciałem rozwijać się w kierunku transportu materiałów, nie ludzi, acz początkowo to właśnie ten drugi rodzaj przewozów brylował w firmie. Odpuściłem też samoloty premium, kupowane za kredyty. Wyposażony w tak skonstruowany plan działań zacząłem swoją przygodę.

Naturalnym było wykorzystanie pasażerskiego samolotu startowego do zarabiania pierwszych pieniędzy, które zainwestowałem w kolejne modele aeroplanów z najniższej klasy. Były to między innymi Piper PA-28 i Cessna 177. Po uzbieraniu wystarczającej ilości gotówki przyszedł czas na samoloty klasy B. Nabyłem Douglasa DC-2, z którego byłem mniej zadowolony. Stara konstrukcja, duże spalanie, mały zasięg i prędkość maksymalna. Rekompensował te niedogodności ilością pasażerów, w liczbie 14, zabieranych na pokład. Nauczony doświadczeniem sprawiłem sobie długodystansowca o dość osobliwej nazwie, Aero Vodochody Ae 270 Ibis. Był to strzał w dziesiątkę z racji tego, że mogłem latać na długie dystanse. Najlepszym kierunkiem była Rosja. Następnie uzupełniłem flotę dokupując Cessny 425. Tak skonstruowany park maszynowy zarabiał na pierwsze samoloty transportowe. Były nimi ATRy 42-500 Cargo i mniej wydajne Fokkery F27 Cargo. Wtedy też pozbyłem się jednostek pasażerskich. Kolejnym krokiem była przesiadka na samoloty klasy C. Tu niekwestionowanym liderem jest Boeing 737-200 Cargo. Co prawda konkurencję ma znikomą, ale uważany jest za najlepszy wybór pod kątem koszty/zarobki. W tamtym okresie skompletowałem dziesięć sztuk tych latających maszynek do zarabiania pieniędzy, które ciężko pracowały na pierwszy, poważny samolot klasy D.

Zatrzymajmy się na chwilę w tamtym czasie. Wtedy jeszcze procedura wysyłania floty była dość prosta: szukanie zlecenia na lotnisku, na którym znajduje się aeroplan, wysłanie jednostki, oczekiwanie na przylot i powtórzenie operacji. I tak dwa razy w ciągu dnia. Sytuacja zmieniła się diametralnie gdy zakupiłem maszynę klasy D – Douglasa DC-10 Cargo. Jakież było moje zdziwienie kiedy po pierwszym kursie straciłem znaczną kwotę. Chwila konsternacji, szybka analiza i … okazało się, że nie wziąłem pod uwagę ceny paliwa na lotnisku. Wtedy jeszcze nie wiedziałem jak istotna jest to kwestia. Kilka lotów pozwoliło mi wypracować pewien schemat, dzięki któremu mogłem w końcu zarabiać. Założenie było proste: długie kursy i cena paliwa poniżej 6 zł. Wykonanie niestety znacznie trudniejsze. Często zdarzał się brak zleceń, a jak już były to nieopłacalne. I tak nawet kilka dni. Generalnie cargo w klasie D jest trudne. Wysokie zarobki wymagają nie lada poświęcenia i czasu, toteż dwa samoloty wydawały mi się wartością optymalną. Taki stan rzeczy trwał dość długo. W międzyczasie rozważałem nawet rezygnację z gry mając na uwadze trudności opisane wyżej.

Ciułałem cierpliwie pieniądze na cel, który wyznaczyłem sobie ponad rok temu. Gdy na koncie widniała magiczna kwota 55 mln sprzedałem Douglasy i mogłem kupić wymarzoną maszynę.

Co prawda cargo w najwyższej klasie jest dalej wymagające, ale rekompensuje to znacznymi zarobkami. Podsumowując. Łatwo to już było, dlatego póki co jeden Antek wystarczy, a na loty rekreacyjne kupię sobie jakieś nowoczesne „latadło”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *