Uczucia przed taflą szkła

„Stała przed lustrem, jak zwykła to robić często. Lubiła przeglądać się w tej osobliwej tafli szkła, za którą kryją się tajemnice. Uspokajało ją to, czuła bezpieczną aurę, zdawać by się mogło, że ma nad sobą kontrolę. Układając palce w grzebień, rozczesywała włosy, płynnie przechylając głowę na boki. Co rusz stopowała ruchy by ukradkiem spojrzeć w zwierciadło, po czym wracała do sobie znanego rytuału. Na myśl przywodziła jej chwila, w której wolnym, a zarazem spokojnym, ledwo wyczuwalnym krokiem zbliżał się do niej. Słyszała to, lecz w atmosferze tajemniczości nie dała po sobie znać. Często tak postępowała, flirtując niejako. Poczuła smugę delikatnego powietrza na szyi. Ciarki przeszyły ciało, oddech stał się płytszy i szybszy. Przygryzła subtelnie wargę. Gdy smukłym ruchem przesunął dłoń nad biodrem, muskając finezyjnie skórę, poczuła przyjemne pieczenie policzków, które czerwieniły się coraz mocniej.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *